Logotyp Niematerialne Podkarpackie

Na terenie południowo-wschodniej Polski kiedyś nie wyobrażano sobie świąt bez pisanek. Musiały się znaleźć w każdym koszyku ze święconką. Dziewczęta obdarowywały swoich wybranków kolorowymi jajkami, matki chrzestne chrześniakom. Do II wojny światowej były to przede wszystkim pisanki batikowe. Wykonywały je uzdolnione w tym kierunku członkinie wspólnot. Prawie w każdej rodzinie był ktoś, kto potrafił zrobić pisankę batikową. Dziś depozytariuszami tradycji są jednostki.

Pisanki batikowe wykonują nieliczne osoby. Przeważnie deklarują, że znają technikę od dziecka. Depozytariuszki tradycji zamieszkują m.in. okolice Sanoka i Brzozowa. Pani Teresa Podolak osoba znana z różnych prac rękodzielniczych
i działalności społecznej w Gminie Sanok. Przez całe dorosłe życie, poza innymi technikami, „pisze” pisanki woskiem, posiadła tę umiejętność będąc dzieckiem. Nauczyła ją sąsiadka, mama koleżanki, ponieważ dostrzegła, że dziewczynka ma zdolności manualne. Pani Dorota Sałak z Humnisk nauczyła się sama,  bo najbliższym otoczeniu nikt nie robił, ale bardzo jej się podobały pisanki batikowe. Stosuje również inne techniki piaskarskie, piecze pierniki, bierze udział w wystawach rękodzielniczych. Pani Anna Pasternak nauczyła się od mamy, która pierwsze pisanki robiła będąc w wieku szkolnym dzięki starszym siostrom. Pisanki wykonuje dla siebie, rodziny i przyjaciół. Prowadzi zajęcia z tej dziedziny w sanockim skansenie. Przy okazji warsztatów czy wystaw wielkanocnych wiele osób mówi, że  chociaż nie robi pisanek to zna tę technikę bo ktoś z rodziny robił takie pisanki.

Początków zdobienia jaj należy szukać w starożytności. W Polsce pierwsze przykłady pisanek datowane są na X i XII w. Zostały znalezione we Wrocławiu i na wyspie Ostrówek koło Opola. Wykonane były techniką batikową, znaną w wielu rejonach świata. Zdobienie skorupek wiązało się z wiarą w potęgowanie cudownej mocy jajka. Wzór i kolor również były istotne i nieprzypadkowe, symbolizowały wieczność nieskończoność, moc, itd. W chrześcijaństwie jajo jest symbolem odradzającego się życia. Chrystus Zmartwychwstając wyzwolił się więzów śmierci.  W ten sam sposób pisklę kruszy skorupkę jaja.  

Pośród wielorakich technik wykonywania pisanek batikowa jest najstarsza. Według tradycji jajko powinno być ugotowane, najlepiej jeśli ma białą, gładką skorupkę i ładny kształt. Obecnie często wykonywane są pisanki na wydmuszkach. Na jaju rysuje się wzory roztopionym woskiem, używając do tego celu szpilki wbitej w patyczek. Niejednokrotnie do wykonania jednej pisanki używa się kilku szpilek o rożnej wielkości główki. Podobno większe elementy można narysować zapałką. Na główkę od szpilki nabiera się gorący, płynny wosk, po czym rysuje się na jaju kreseczkę, która staje się częścią składową większego motywu np. kwiatka, gwiazdki czy gałązki. Nieco inny efekt osiąga się przy użyciu lejka, którym może być choćby okucie od sznurowadeł zatknięte w patyczek. Mała rureczka pomieści więcej wosku niż na główka od szpilki, a co za tym idzie można narysować dłuższą bardziej równomierną kreskę. Większe lejki („pisaki”, „kopystki”) czasem przygotowują twórczynie samodzielnie z różnego rodzaju blaszek. Nieraz sięgają po narzędzia dostępne w sprzedaży dedykowane np. do wykonywania tkanin batikowych.

Jajo z woskowym wzorem zanurza się w farbie, która barwi tylko miejsca nie pokryte woskiem. Z ufarbowanego jajka ściera się wosk przy użyciu miękkiej taniny, po czym smaruje się pisankę tłuszczem i poleruje.  W ten sposób uzyskujemy dwukolorowe pisanki o jasnym wzorze i tle w kolorze farby. Wykonywane są też pisanki wielobarwne, wymagające wielokrotnego farbowania. W pierwszej kolejności rysuje się motywy, które docelowo mają pozostać w kolorze skorupki. Potem barwi się jajo w najjaśniejszej z posiadanych farb. Następnie rysuje się kolejne wzory i farbuje w nieco ciemniejszym barwniku. Czynność można powtarzać kilkukrotnie.  Obecnie do farbowania używa się często barwników do pisanek lub do tkanin. Czasem przyrządza się farbę z bibuły, którą trzeba zalać gorącą wodą i dodać trochę octu. Każda z twórczyń ma też wiedzę, (niejednokrotnie też próby) dotyczące farbowania w barwnikach tradycyjnych (naturalnych). Łupiny cebuli, ozimina, kora dębu, szyszki olchy, ołówek chemiczny i inne.

Przetwarzamy dane osobowe w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności.