Logotyp Niematerialne Podkarpackie

Turki z Grodziska są charakterystycznym elementem obrzędowości Wielkiego Tygodnia. Ich rola polega na uczestnictwie w uroczystościach triduum paschalnego (święceniu wody, ognia, pokarmów), trzymaniu warty przy grobie Chrystusa, udziale w procesjach (rezurekcyjnej i w Wielki Poniedziałek), przemarszu po Grodzisku z orkiestrą i składaniu życzeń mieszkańcom połączonym z pokazem musztry.

Straże rekrutują się z młodzieży męskiej, a umiejętności niezbędne do pełnienia obowiązków zdobywają podczas ćwiczeń prowadzonych w Wielkim Poście także pod okiem starszych, którzy już nie należą do oddziału. Oddziały są popularne, dzięki czemu nie ma problemu z „naborem rekrutów”, co dla kontynuowania tej tradycji ma ogromne znaczenie.

Straże wyrosłe z dziewiętnastowiecznej tradycji kultywują nie tylko treści religijne ale także patriotyczne. W okresie zaborów były namiastką wojska, co podkreślano poprzez odgrywanie hymnu narodowego, biało-czerwone barwy, orły na czapkach. Ich kostiumy są stylizowane na dziewiętnastowieczne mundury wojska Księstwa Warszawskiego.

Turkom towarzyszą przemarsze i parady z udziałem orkiestry miejscowej OSP. W trakcie przemarszów prezentowana jest musztra paradna: zmiana szyku z czwórkowego na dwójkowy, figury jak gwiazda, kotwica, krzyż wiatrak, przyklękanie z szablą.

Ważnym elementem obrzędowym jest składanie życzeń mieszkańcom w pierwszy i drugi dzień świąt. Muszą odwiedzić wszystkie domy, bowiem nie zdarza się żeby ich ktoś nie przyjął. Chodzą przy dźwiękach wesołych marszów. Mieszkańcy oczekują ich przed domami. Turki prezentują przed domem paradną musztrę, składają życzenia świąteczne. Na koniec orkiestra odgrywa hymn państwowy, lub którąś z pieśni wielkanocnych. Wizyta kończy się poczęstunkiem dla Turków.

Turki grodziskie są jedną z ciekawszych grup straży grobowych istniejących w województwie podkarpackim. Ich mundury w ciągu ponad stu lat przeszły dużą zmianę. Przed I wojną światową w kościele parafialnym w Grodzisku Dolnym straż trzymały dwa oddziały ze wsi należących do parafii: z Bud Łańcuckich i Wólki Grodziskiej. Stroje nie były wówczas tak bogato zdobione jak współcześnie. Nosili granatowe „żupany”, będące częścią tradycyjnego stroju, oraz tekturowe hełmy przypominające nakrycia austriackich żandarmów. Zakończone były tulejkami, w które wetknięte były pęki kogucich piór, czarnych u szeregowców, niebieskie u „starszego”, czyli komendanta.

W okresie międzywojennym powstały dwa następne oddziały w Grodzisku Dolnym i Grodzisku Górnym Wtedy też mundury uległy zmianom i wzbogaceniu o ozdoby. Szczególnie okazałe są bukiety z drobnych konwalijek noszone przez „turków” z Grodziska i okolicznych wsi. Ta ozdoba mogła się pojawić dopiero w czasie I wojny światowej. Wtedy to panie z Komitetu Wspierania Wojny przekazywały żołnierzom wyruszającym na front bukiety ze swoich kapeluszy, które ci nosili przy czapkach. Współczesne bukiety robią starsze kobiety i nie każda z nich to potrafi. Ponieważ muszą być co roku nowe, każdy zamawia je dużo wcześniej.

Po wojnie w wyniku utworzenia nowych parafii powstały oddziały w Chałupkach Dębniańskich, Chodaczowie i Zmysłówce.

Współczesne mundury są to zwykle garnitury lub zielone wojskowe kurtki, bogato przybrane szarfami, najczęściej biało-czerwonymi, kolorowymi chustami, epoletami, medalami itp. Charakterystycznym przybraniem są zawieszone na piersi sznury z tak zwanymi „koczotami” wykonanymi z różnokolorowej włóczki, oraz wielobarwne sznury w liczbie kilkunastu, w dolnej części kurtki mundurowej. Czapki typu czako wyklejane kolorowym staniolem przybierane są z lewej strony dużymi bukietami sztucznych kwiatów – konwalii, przetykanych pasemkami staniolu i zieloną paprotką. Z prawej strony przyczepiony jest sznur pleciony z końskiego włosia. Z przodu jest dużych rozmiarów orzeł w koronie.

Przetwarzamy dane osobowe w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności.