Logotyp Niematerialne Podkarpackie

Zwyczaj należy do obrzędowości rocznej ludności obszaru Polski południowo-wschodniej obrządku rzymsko-katolickiego. Ludność ta jest w znacznym stopniu potomkami grupy Pogórzan i Dolinian. Zwyczaj święcenia bukietów stanowi kontynuację wielowiekowych tradycji przekazywanych przez pokolenia.

Według tradycji chrześcijańskiej po zaśnięciu ciało Matki Bożej zostało złożone do grobu, który znajdował się w dolinie Jozafata u stóp Góry Oliwnej. Gdy apostołowie zajrzeli do grobu, zamiast ciała Maryi zobaczyli trumnę wypełnioną kwiatami, gdyż ciało zabrane zostało do nieba. Na pamiątkę tego wydarzenia zaczęto święcić owoce i zioła. W całym kościele święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zaczęto obchodzić już w VII w., a w 849 r. papież Leon IV ogłosił je jako pamiątkę tzw. Zaśnięcia Maryi.

Na terenie Podkarpacia święto to znane jest pod nazwą święta Matki Boskiej Zielnej. Matka Boża w kulturze chłopskiej związana była m.in. z rolnictwem, uprawą ziemi (jako opiekunka roślin oraz zwierząt). Powszechnie znana była opowieść o uratowaniu zboża przed bożym gniewem, kiedy to jedna z niewiast użyła do podtarcia dziecka kawałka chleba.Za karę Bóg postanowił zniszczyć wszelkie zboża i tylko Matka Boska je przed tym uchroniła. W świadomości starszych mieszkańców Podkarpacia zachowało się przekonanie, że święcenie tego dnia ziół związane jest ze znalezieniem w grobie Maryi ziół i kwiatów.

Bukiet zwany powszechnie zielem przygotowywany był przez kobiety. W jego skład powinny wchodzić wszystkie rośliny, więc często przybierał on postać sporego snopka. Rośliny, z których przygotowywano ziele powinny być zebrane tylko z własnych łąk i pól, ale w niektórych wioskach akurat należało rośliny zebrać z cudzych pól (magicznie pozbawiając je urodzaju, wierzono także, że zioła pochodzące z cudzych pól i lasu bardzo dobrze wpływają na mleczność krów), nie wolno było zbierać z miedz, bo tam „zbierają czarownice” (w kulturze ludowej ważną rolę odgrywały wszelkie granice, a taką są m.in. miedze jako nie przynależące do ludzkiego świata).

Zestaw roślin, z których przygotowywano bukiety jest bardzo duży. Pierwszy informacje o składzie ziela zanotował Oskar Kolberg. Pisząc o Wzdowie informuje, że na Matkę Boską Zielną święcą koszaniec, lubczyk (Levisticum officinale), przestrach, ziele św. Wawrzyńca, lebiodkę (Origanum vulgare L.), przestęp ( Byronia alba L.), krzyżową trawę, wielgie ziele, wrotycz (Tanacetum vulgare), miętę (Mentha spec.), piołun ( Artemisia abasinthium L), groch polowy (Pisum sativum L.), kilka kłosów pszenicy (Triticum sp.) i żyta (Secale ceretale L.), mak (Papaver spec.), cebulę (Allium cepa), jabłko (Malus domestica), czosnek (Allium sativum), marunę (Chrysanthemum parthenium), tureckie proso, szparagi (Asparagus officinalis), boże drzewko (Artemisia abrotanum L.), nagietki (Calendula officinalis L.), konicz dziki (Trifolium pratense L.), bukwicę. Równie bogaty był zestaw roślin zanotowany w 2. połowie XIX w. na Pogórzu zachodnim. W skład ziela wchodziły: koper (Anethum graveolens L.), bylica (Artemisia vulgaris L.), miętka polna, mięta pieprzowa, koszyczki, cencelia czyli centuria (Centaurium erythraea), dzwonek czyli dziurawiec (Hypericum perforatum), boże drzewko, ślaz (Althaea officinalis L.), ślipie czyli rumian wielki, rumianek (Rumex spec.), przestęp, lubczyk, osetek Panny Maryi, osetek Pana Jezusa, łopuch czyli łopian (Arctium lappa L.), wrutyc czyli wrotycz, kalina (Viburnum opulus), nagietki, jarzębina (Sorbus aucuparia L.), warkoczyki Panny Maryi, szczeć (Dipsacus silvester), dziewanna (Verbascum nigrum L.), marchew (Daucus carota L.), przestrach, piorunki, lulek (Hyoscyamus niger L.), szaleń, zgrzebycki, przewrotnik (Alchemilla vulgaris), kopytnik (Asarum europaeum L.), biedrzeniec (Pimpinella spec.), baśnica, wielgie ziele czyli oman wielki (Inula helenium), hyzop czyli józefek (Hyssopus officinalis L). W bukietach umieszczano również pasternak (Pastinca sativa L.), krwawnik (Achillea millefolium L.), kminek (Carum carvi L.) słonecznik (Helianthus annuus L), twardostój czyli cykorię podróżnik (Cichorium intybus L.), chabry (Centaurea jacea L.), przytulię (Galium verum L.), bodaki czyli ostrożeń warzywn (Cirsium oleraceum), giergonie czyli dalie (Dahlia spec.), floksy (Phlox paniculata), rudbekię (Rudbeckia laciniata Plena). Jak stwierdziła mieszkanka Rymanowa, w zielu było bardzo dużo różnorodnych roślin bo wszystkie na coś są, ino my nie wiemy. Były jednak także takie, których do bukietu nie zbierano. Do ziela nie dawano kąkolu (Agrostemma githago L.) ani stokłosy (Bromus).

Rośliny przeznaczone do zrobienia bukietu zbierały przede wszystkim dziewczęta i kobiety, jedynie gałązkę leszczyny (musiała mieć dwa lub trzy orzechy) powinien przynieść chłopiec, podobnie jak i jabłko, które musiało być czerwone i z własnego sadu.

Wiele roślin funkcjonowało pod nazwami ludowymi typu osetek Panny Marii, osetek Pana Jezusa, wielgie ziele, józefek, śmietannik, boże palczyki. Niestety, obecnie nie zawsze możliwa jest ich identyfikacja.

Na Pogórzu zachodnim w bukiecie umieszczano także buteleczkę z oliwą i ser obwiązany powązką czyli kawałkiem płótna używanego do cedzenia mleka. Ziele związywano powrozem do prowadzenia bydła.

Przygotowane ziele niekiedy miało kształt dużej wiązki, zachowały się informacje o wiązkach tak dużych, że do kościoła wiózł je przewieszone na plecach kawaler na koniu. Przeważnie jednak były to wiązki przygotowane i niesione do poświęcenia przez kobiety. W czasie mszy należało bukiet cały czas trzymać w ręce, nie wolno było go nigdzie położyć ani o coś oprzeć. W Starej Wsi, w której tego dnia odbywał się odpust, po mszy świętej i poświęceniu bukietów odbywała się procesja, po której należało potrzeć zielem o figurę lub obraz Matki Boskiej niesionej w procesji, by był urodzaj oraz by Matka Boża chroniła od wszelkich nieszczęść.

Po powrocie do domu ziele zostawiano w grzędach kapusty, co miało ją chronić przed gąsienicami. Uważano także, że wstawienie ziela sprawi, że główki kapusty będą twarde i duże, w Pakoszówce mówiono przy tym: Matka Boska ci kazała, żebyś wielkie główki składała. Na Pogórzu najpierw okrążano z zielem trzykrotnie dom, po czym wstawiano w zagon kapusty. Po tygodniu przynoszono do domu i zatykano pod dachem za krokiew (wierzono, że będzie chronić przed piorunami), chowano w komorze lub umieszczano na półce nad drzwiami wejściowymi. Kiedy zbliżała się burza – ziele stawiano w oknie. Niekiedy, np. w Jaćmierzu, gdy nadciągała burza spalano trochę ziela w piecu wierząc, że dym odpędzi chmury.

Warzywa wchodzące w skład bukietu dodawano do przygotowywanych potraw, podzielone na kawałki jabłko zjadały dzieci. W niektórych wsiach jabłko suszono i używano jako lekarstwo w bólu gardła. Jednakże w niektórych miejscowościach poświęcone warzywa suszono, przechowywano do Wigilii i używano do barszczu, a makiem posypywano struclę.

Powszechnie uważano, że poświęcenie zwiększało leczniczą moc ziół. Wykorzystywano więc ich moc w leczeniu ludzi i zwierząt. We wsiach w okolicach Brzozowa niektóre gospodynie dawały trochę ziół krowom do zjedzenia. Powszechne było zaparzanie ziół i pojenie krów po ocieleniu lub dodawane do rozgotowanych ziemniaków dawanych jako tzw. opar dla ocielonki. Niekiedy zielem okurzano krowy po wycieleniu lub gdy podejrzewano, że są zauroczone. W skład ziela wchodził m.in. przestęp biały, przytulia, mak, czosnek, czyli rośliny którym przypisywano właściwości apotropeiczne czyli mające moc chronienia przed działaniem czarownic. Święconej oliwy używano do smarowania krowie dójek, by masło było żółte.

Poświęcone zioła używano także w leczeniu ludzi, dziurawiec zaparzano dla chorych na żołądek, rumiankiem leczono kolki, na problemy z wątrobą pomagał krwawnik. Groch dodawany był do kąpieli dla chorych, zwłaszcza suchotników, którym miał przywracać zdrowie. Kminek pomocny był w leczeniu kolki u małych dzieci. Wrotycz pozwalał zlikwidować robaczycę.

Zboże święcone dodawane było do ziarna przeznaczonego do siewu, co miało zapewnić wysokie plony. Podobnie dobre plony miało zapewnić dodanie do ziarna siewnego jagód kaliny lub garści ziół z ziela. Na Pogórzu zachodnim podczas orki, pod pierwszą skibę podkładano m.in. dzwonek czyli dziurawiec. W Brzozowskiem w czasie długotrwałych deszczów wstawiano ziele w ziemniaki, by nie gniły.

Ważną rolę pełniło ziele w czasie świąt Bożego Narodzenia. Na Wigilię do izby wnoszono snop zboża i zatykano weń ziele. We wsiach w okolicach Brzozowa ziele zwane babką zatykano za zagłówkiem łóżka, w kącie przeciwnym do tego, w którym ustawiano snop zwany tutaj dziadem. W Kostarowcach w czasie Wigilii po podzieleniu się opłatkiem należało zjeść kawałek ususzonego jabłka z bukietu, co miało chronić przed bólem gardła Należało też zjeść ząbek poświęconego w bukiecie czosnku, nawet niemowlętom dawano ząbek czosnku do polizania. Czosnek należało umoczyć w soli i zagryźć chlebem. Uważano, że zabiegi te zapewnią zdrowie w całym nadchodzącym roku. Gałązkę leszczyny spalano w piecu. Zabieg ten miał chronić przed zapaleniem się sadzy w kominie. W dzień Wigilii, a w niektórych miejscowościach następnego dnia po Wigilii do miednicy wrzucano srebrny pieniądz, skruszoną część ziół i myto się w tym, wierząc, że będzie się zdrowym przez cały rok. Po świętach snop, który stał w izbie, młócono, część ziaren mielono na żarnach, mieszano z wykruszonymi z bukietu ziołami i przygotowywano placki zwane szczodrakami, które w Nowy Rok dawano bydłu.

Ziele wykorzystywane było również w obrzędowości rodzinnej. Powszechny był zwyczaj dawania zmarłemu pod głowę do trumny wiązki ziela. Informacje o wkładaniu ziela do trumny znajdują się już w pracach Oskara Kolberga.

Przetwarzamy dane osobowe w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności.